Był sobie człowiek …, czyli jak powstał Turniej Bojowy w Radomierowicach

Był sobie człowiek, który miał marzenia. Najpierw szczytem tych marzeń było kupienie sobie namiotu. Miał być solidny, nieprzemakalny, rekonstrukcyjny. Gdy stał się jego posiadaczem, zapragnął czegoś więcej. Zaczął marzyć o kawałku ziemi, z lasem, nad wodą. I kiedy zobaczył takie miejsce, powiedział: „To jest moje miejsce na ziemi”.


Jak powstała Osada Czarny Żmij

Patrzył na drzewa, na meandrującą wąską rzeczkę i postanowił, że zbuduje osadę. Będą tu drewniane chaty z  ręcznie ciosanych bali, ocieplane gliną lub mchem, a w środku domostw  staną piece z gliny i kamieni. Wokół będą się pasły owce. Zaś w centrum osady zakróluje pogański chram.

Dalemir na koniu zwanym Jar

Przybył do niego wojewoda z drużyny, przyjaciel, i powiedział: „To jest dobre”. Ale nie tylko pochwalił pomysł, lecz w każdy wolny dzień jechał setki kilometrów, żeby pomóc go zrealizować.

Złożyli pod domami ofiary zakładzinowe i zabrali się do pracy. Powstała półziemianka, potem chata naziemna, i kolejna. Ustawili trzebiszcze, na którym stanął posąg Świętowita. W tej pracy nie byli osamotnieni. Do pomocy ruszyli życzliwi ludzie: Tomir, Mariusz, Szeryf i ojciec Dalemira.

I tak powstała Osada Czarnego Żmija.

Kolejne marzenie

Później obydwaj zamarzyli, żeby przybywali tu goście, by osada tętniła życiem i zapłonęły ogniska. I tak się stało. W ten sposób się zrodził I Turniej Bojowy w Radomierowicach.

Co się działo 8 maja w Radomierowicach? Walki wojów, turniej łuczniczy, zawody jeźdźców, rzuty oszczepem, konkurs niewiast. Zwieńczeniem tych zmagań była wielka bitwa, do której stanęli ciężkozbrojni wojowie, konni najemnicy, oszczepnicy i łucznicy. A niewiasty stały z dzbankami wody, by wojujący mogli ugasić pragnienie.

Gdy walki ustały, nadszedł czas obrzędu. Żerca Poświst wezwał bogów, każdego po imieniu, i złożył im żertwę. Kontynuacją obrzędu była wspólna biesiada.

Osada zatętniła życiem, zrobiło się gwarno, wesoło, zapłonęły ogniska, zapachniały w kociołkach potrawy.

Kto przybył do osady? Rzemieślnicy: tkaczka Małgosia prowdząca kram Srebrne Runo, snycerz Marek Krusiec (twórca rzeźby Świętowita), Kram Szeryfa oraz Drużyna Woje Peruna, Grzmotnicy, Drużyna Konnych Najemników „Oguz”, Smoki Sigurda, Jomsborg Vikings Hird – Drużyna Grodu. Podejmowała ich Drużyna Czarny Żmij.

Spełniły się pragnienia Dalemira. Owoce ciężkiej pracy zbierał Dragomir. Można śmiało powiedzieć, że marzenia się spełniają. Ile kosztują wyrzeczeń i wysiłku? To wiedzą tylko ci, którzy je zrealizowali.

Monika Maciewicz

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.