Spontaniczna wędrówka do średniowiecznego grodziska w Iłży

Szła, kołysząc się na boki i zaglądając do wszystkich śmietników wzdłuż utwardzonej przyzamkowej ścieżki. Turyści zwiedzający ruiny potężnego zamku biskupiego w Iłży wyrzucają różne rzeczy. Nie zaszkodzi więc zajrzeć. Wielkie torby naładowane starannie połamanymi patykami przygniatały ją do ziemi i kazały co chwila odpoczywać.

Na mój widok porzuca na chwilę ciężary. Chce się podzielić innym, który nosi w sobie.

– Wie pani, będzie koniec świata. Ja to wiem. Wszystko się sprawdza, co przepowiedziała królowa Saba.

Mówi dużo, bełkotliwie. Opowiada o królach, książętach, ludzkiej nienawiści, śmierci dzieci z powodu otrucia. Próbuję nadążyć za jej strumieniem świadomości.

– Taki Bartosz miał dostać za trzy dni rentę. I umarł. W domu. Nikt o tym nie wiedział, drzwi musieli wywalać. Mówię pani, przyjedzie taki czas, że nie będzie komu grzebać innych.

Przypomina mi słynną bułgarską wieszczkę Babę Wangę. Tylko zamiast chustki na głowie ma moherowy bordowy beret. No i piękne oczy. Błękitne.

– Mówię pani, zostanie tylko dwóch ludzi. I gdy jeden zobaczy ślad stopy drugiego człowieka, będzie całował w tym miejscu ziemię.

Spotykam ją ponownie na ulicy u stóp kamiennego zamku. Na mój widok odkłada torby i przywołuje dłonią.

– A Kopiec Tatarski pani widziała? Tam kiedyś były walki. To obok kościoła Matki Boskiej Śnieżnej. Pójdzie tam pani?

Włączam telefon i wpisuję w wyszukiwarce. Jest! Kopiec Tatarski / średniowieczne grodzisko. Wybieram pieszą trasę na Google Maps. 15 minut drogi spod biskupiego zamku.

– Pójdę. Dziękuję.

– Niech panią Bóg prowadzi! – żegna mnie iłżańska Baba Wanga.

Życzę jej wszystkiego dobrego i wyruszam, co chwila zatrzymując się, by sfotografować stare, drewniane chaty.

Średniowieczny obronny gród

Grodzisko praktycznie jest niewidoczne z ulicy. Nie prowadzi do niego żadna droga, nawet ścieżka. Co ciekawe, do pobliskiego cmentarza z kaplicą Matki Boskiej Śnieżnej też nie ma wjazdu. Brak w tym miejscu również jakichkolwiek tablic informacyjnych. Choć w centrum miasteczka przy mapie znalazłam informację na temat Kopca Tatarskiego.

Zatem do grodziska trzeba drałować przez czyjeś pola i miedze. Jest to obiekt stożkowaty, przebadany archeologicznie, wpisany na listę średniowiecznych zabytków. Znajduje się na wzgórzu po prawej stronie rzeki Iłżanki na terenie tak zwanego Starego Miasta. Datuje się go najczęściej na XII wiek, choć znaleziono w nim obiekty ruchome pochodzące z ok. XI wieku (np. kabłączki skroniowe, przęśliki, kościany haczyk, grzebień również wykonany z kości, mały nóż, pierścionek z brązu, fragmenty ceramiki), bowiem już wtedy znajdowała się tam osada. Sam owalny kopiec miał ewidentnie charakter obronny, otoczony był wałami ziemno-drewnianymi o wysokości 3 metrów. Obiekt ma wymiary 44/39 metrów. W wyniku rozpoznania archeologicznego w jego wnętrzu znaleziono zachowane do wysokości 1 metra relikty drewnianej wieży wzniesionej z masywnych bali o konstrukcji zrębowej, na planie kwadratu o bokach 9/9 m. W jej pobliżu odkryto kolejną drewnianą budowlę.

Grodzisko w Iłży
Grodzisko w Iłży. Fot. Monika Maciewicz
Grodzisko w Iłży. Fot. Monika Maciewicz
Grodzisko w Iłży. Fot. Monika Maciewicz
Grodzisko w Iłży. Fot. Monika Maciewicz
Grodzisko w Iłży. Fot. Monika Maciewicz
Grodzisko w Iłży. Fot. Monika Maciewicz
Grodzisko w Iłży. Fot. Monika Maciewicz